Maj z jubilatem... "Flis" Opera- Stanisława Moniuszki.


W maju 2021 obchodzimy 202 rocznicę urodzin Stanisława Moniuszki, z tej okazji przygotowałam dla Was niespodziankę ! Serię "Maj z jubilatem..." -Oglądnijmy razem opery te- chyba troszkę mniej znane ;)!!

Wszyscy widzieliśmy Straszny Dwór i Halkę. Moniuszko jest jednak kompozytorem aż dziewięciu oper... w zeszłym tygodniu udało nam się oglądnąć oprę "Peria" (jeśli przegapiłeś ten artykuł, zobacz TUTAJ).


Dziś czas na kolejną Operę! Tym razem "FLIS" .

Komedia ? Dramat? Czy wielkie LoveStory?

Zobaczcie sami!



Historia powstania utworu

( tekst pochodzi całości ze strony www.moniuszko200.pl )


Ta nadwiślańska opera powstała w Paryżu, podobno w ciągu zaledwie czterech dni – co dotyczy przypuszczalnie samego generalnego szkicu. Z nim właśnie Moniuszko wrócił pośpiesznie do Warszawy, gdzie niedawny sukces Halki otworzył przed nim nowe możliwości zawodowe i ukończył utwór, wystawiając go ze znacznym powodzeniem. Wedle listu Moniuszki z 1859 roku, tylko Żydówka Halévy’ego „przy Halce i Flisie coś dla kasy zrobiła”. Opera powracała odtąd na afisz regularnie, częstokroć skojarzona z Verbum nobile (Łódź 1908), we Lwowie (1919), Poznaniu i Katowicach (1930) grana w ramach miejskich „festiwali moniuszkowskich”, swą stosunkowo przystępną fakturą kusząc też zespoły półprofesjonalne. W roku 1932, na imieniny Piłsudskiego, wykonano Flisa na koncercie galowym w Teatrze Wielkim. Po II wojnie światowej opera doczekała się 7 produkcji (Poznań 1949, Wrocław 1952, Bytom 1954, Wrocław 1955, Bydgoszcz 1988, Poznań 1997, Szczecin 2003).


Nieco dłuższy i ciekawy artykuł o utworze znajdziecie na

www.culture.pl



Streszczenie

(tekst pochodzi w całości ze strony www.encyklopediateatru.pl )


Opera w 1 akcie; libretto: Stanisław Bogusławski.

Prapremiera: Warszawa 24 IX 1858.


Osoby: Antoni, zamożny gospodarz - bas; Zosia, jego córka - sopran; Franek, młody flisak - tenor; Jakub, fryzjer - baryton; Szostak, były żoł­nierz - bas; Feliks, flisak - tenor; flisacy, wieśniacy, wieśniaczki, dzieci.


Akcja rozgrywa się w nadwiślańskiej wsi w XIX w.


Minęła gwałtowna letnia burza (przedstawiona w uwerturze) i lud zebrany nad brzegiem Wisły zanosi do niebios dziękczyn­ną modlitwę, ciesząc się, że groźny żywioł nie przyniósł żadnych poważniejszych szkód. Zosia niepokoi się bardzo o los swego ukochanego, flisaka Franka, który o tej właśnie porze płynąc galarami, mógł być narażony na wielkie niebezpieczeństwo (dumka "Ach! tyś może wśród tej burzy"). Stary żołnierz, Szostak, uspokaja Zosię dobrą nowiną; Franek zdrów i cały powraca z galarami spod Sandomierza i niebawem już tu przybędzie. Lecz na drodze miłości dwojga młodych wyrasta poważna prze­szkoda, bo oto okazuje się, że Antoni przyrzekł rękę swej córki warszawskiemu fryzjerowi, Jakubowi. Daremnie stara się Szo­stak odwieść Jakuba od zamiaru poślubienia Zosi - lekkomy­ślny i wesoły, ale zarazem dość zarozumiały fryzjerczyk, prze­konany o swej wyższości nad prostym flisakiem, ani myśli ustą­pić z placu (arietta "Jestem fryzjer"). Daremnie też Franek, który właśnie powrócił, błaga wraz z Zosią starego Antoniego o zmianę unieszczęśliwiającej ich oboje decyzji. Zrozpaczony, postanawia odjechać ze wsi na zawsze - oświadcza, że będzie się starał odszukać swego zaginionego brata Jakuba, który teraz jeden tylko pozostał mu na świecie. Zaintrygowany fry­zjer zaczyna wypytywać Franka o rodzinne sprawy i okazuje się, że to właśnie on jest owym zaginionym bratem młodego flisaka. Oczywiście teraz, szczęśliwy z tak niespodziewanego odkrycia, Jakub chętnie rezygnuje ze swych praw do ręki Zosi...




Oglądaj przedstawienie


bezpłatnie na kanale


Teatr Wielki VOD