Q & A

Czy podczas czytania bloga, oglądania koncertów, słuchania muzyki, frapuje was jakieś pytanie?/ Orkiestra- zawsze na scenie, daleko i nie ma z nią za bardzo kontaktu.... a TY chciałbyś o coś zapytać...bo chodzisz na koncerty i jakoś nigdy nie było sposobności, by ktoś odpowiedział na Twoje pytanie.....

Jestem tu dziś dla was .... i jestem ciekawa, o co chcecie zapytać...




W ciągu całego tygodnia mieliście czas by wysłać do mnie wiadomość prywatną, e-mail lub napisać na Facebooku. Wielu z was wybrało formę przesłania pytania przez formularz na stronie. Pisząc cos w stylu ...moje pytanie jest infantylne, ale ciekawi mnie od jakiegoś czasu...

Każde z waszych pytań było ciekawe i zaskakujące. Jako zawodowy muzyk pewne określenia, rutyny codzienności, nie zastanawiają mnie na co dzień, Nawet o nich nie myślę.... a was to Ciekawi i dla mnie to jest najważniejsze. Stworzyłam ten blog, żeby otworzyć świat orkiestry, przybliżyć wam go. Uchylić rąbka tajemnicy zawodowej...


Dziękuje za wszystkie wasze pytania! Zaczynajmy więc....:)



Co to jest to "A" które podaje oboista i dlaczego "A", i dlaczego oboista ?


Oboista strojący orkiestrę symfoniczną to zdaje się, jest tradycja. Mówiąc szczerze, sama musiałam zapytać kolegów i pogrzebać w internecie, by odpowiedzieć rzeczowo na to pytanie.

We wszystkich mądrych artykułach, wielu zaznaczało, że obój ma na tyle stabilny i głośny dźwięk, że może go usłyszeć dobrze każdy w orkiestrze.

Jest on też obecny w większości utworów. Co w wyniku rozwoju orkiestracji, na przełomie wieków, co wyłoniło go naturalnie.


Dlaczego "A"? Wybrano tę nutę, bo wszystkie instrumenty mają ją swoim zasięgu. Oczywiście są wyjątki i wtedy dla takiego instrumentu podaje się inny dźwięk. "A" jest dźwiękiem, który ma częstotliwość 440Hz. Orkiestry z różnych krajów i kontynentów stosują się do 440Hz - 445Hz.



Czy każdy z muzyków ma swój instrument?


W wielu orkiestrach filharmonia posiada część swoich instrumentów i wypożycza je. W sekcji smyczkowej- zazwyczaj solistą. Sekcja dęta drewniana ma zazwyczaj własne instrumenty. Sekcja dęta blszana - instrumenty takie jak tuba, tuby wagnerowskie, klarnet basowy i tym podobne - używane w niewielu utworach lub rzadziej używane, są własnością orkiestry lub się je wypożycza na dany koncert. Orkiestra najczęściej ma harfę, fortepian i cały zestaw instrumentów perkusyjnych.


Oprócz talentu, jakie cechy charakteru trzeba koniecznie posiadać, by dotrzeć na szczyt jako instrumentalista w światowej klasy orkiestrze i zdrowo w niej funkcjonować, a jakie cechy charakteru definitywnie przekreślają takie szanse. Mam na myśli cechy wewnętrzne takie jak pracowitość, wytrwałość, spokój... jak i międzyludzkie: otwartość, asertywność...


To bardzo ciekawe pytanie. Odpowiem we własnym imieniu...

Wydaje mi się, że kiedy muzyk, który przebywa tak długą drogę i jest gotowy, by zostać zawodowym muzykiem orkiestrowym, pewne cechy wykształcił po drodze. Wiele lat ćwiczeń, koncertów, egzaminów, wzlotów i upadków kształtuje osobowość. Na pewno, jedną z głównych cech jest wytrwałość. Bez tego nie da się chyba przejść tej drogi. Godziny ćwiczeń od najmłodszych lat, dwie szkoły do połączenia, dwie matury, elitarna uczelnia gdzie na roku jest kilka osób na danym instrumencie. A potem długa i ciężka droga przesłuchań do orkiestry. Tak trzeba być wytrwałym :)

Pracowitość? W Polsce mamy to szczęście- zawodowe szkoły muzyczne. Taka szkoła to podwójna szkoła. Czy wybierzemy ogólnokształcącą, czy "dodatkową", "popołudniową" to program i ilość zajęć podwaja plan lekcji normalnej szkoły. Nie da się więc ukryć, że pracowitość jest wpisana w ten zawód.

Na pewno trzeba mieć duży dystans do siebie, na lekcjach zazwyczaj słyszymy, co robimy źle... i jak to poprawić.

Jeśli myślałabym, co mogłoby pomóc, to otwartość byłaby taką cechą. Otwartość na innego człowieka, ale również do muzyki. By mieć odwagę usłyszeć, że ktoś gra lepiej lub inaczej, i że to "inaczej" jest ciekawe i może wprowadzić wiele dobrego do naszego grania.

Przydaje się też bycie elastycznym. Bez tego chyba nie da się przetrwać w orkiestrze. Codziennie coś się zmienia, na każdej próbie coś jest inaczej, na każdym koncercie itd. Łatwość w szybkim dostosowaniu się do nowych warunków ułatwia pracę.

Pewne cechy nabywa się po drodze, pewnych można się nauczyć, pewne mamy, inne eliminujemy. Na pewno najważniejsze jest, by naprawdę to lubić.

Za dużo po drodze wyrzeczeń, chwil zwątpienia i słabości. Bez miłości do instrumentu i gry, chyba nie da się zostać muzykiem.


Czy orkiestra może grać bez dyrygenta?


Tak. Orkiestra potrafi zagrać bez dyrygenta. Dlaczego jest on wiec potrzebny?

Technicznie - wtrydnych momentach zmiany tępa, trudnych wejściach solistów, dyrygent pomaga. Muzycznie jest inspiracją dla muzyków, przedstawia swoją interpretację utworu i zachęca orkiestrę do pójścia jego drogą.


Jak długo trzeba grać, by grać w orkiestrze?


Cóż chyba od dziecka, nie znam chyba nikogo, kto zacząłby jako dorosły i grał w zawodowej orkiestrze. W Polsce podstawowy system to 6 lub 8 lat szkoły muzycznej I st. która odpowiada szkole podstawowej. Potem 6 lub 4 lata szkoły II st. która odpowiada liceum. 3 lata studiów licencjackich i 2 lata studiów magisterskich. I kilka lat zdawania przesłuchań :). Ja gram od 7 roku życia.


Dlaczego jedna orkiestra nazywa się filharmonią, a inna orkiestra ma własną nazwę?


Cóż, to kolejne pytanie, które zaprzątnęło mi trochę głowę i kilka rozmów ze znajomymi. Zdaje się, że pomijając całą kwestię znaczenia wyrazów, która w tym momencie nie wiele nam zmieni. W Polsce filharmonie to orkiestry, które są reprezentacyjne dla danego miasta, i w większości finansowane przez Państwo. Co nie oznacza, że inne nie są.... Nazwa orkiestry zdaje się również nie mieć nic wspólnego z poziomem orkiestry. Również za granicą orkiestry stosują nazwę filharmonia lub symfoniczna wymiennie.

Nadal nie jestem pewna odpowiedzi na to pytania. Gdyby czytał to ktoś wystarczająco kompetentny, to proszę o przesłanie informacji, z przyjemnością opublikuje ja tutaj w przyszłości.